Umowa na czas określony a ciąża

8 stycznia 2016

Umowa na czas określony jest umową terminową, zawieraną pomiędzy pracodawcą a pracownikiem na z góry wyznaczony czas. Umową na czas określony jest również umowa na okres próbny, który trwa powyżej jednego miesiąca. Większość kobiet obawia się zajścia w ciążę podczas trwania tego rodzaju umowy. Czy słusznie? Co zrobić kiedy okaże się, że spodziewamy się potomstwa a zatrudnione jesteśmy z tytułu umowy terminowej?

Umowa o pracę na czas określony to każda umowa zawarta na więcej niż 1 miesiąc. Zgodnie z polskim prawem istnieje obowiązek ochrony trwałości takiej umowy zawartej w kobietą ciężarną.

Każda umowa terminowa, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży kobiety jest automatycznie przedłużana do dnia porodu dziecka/dzieci. Wyjątkiem jest tu umowa na zastępstwo. Prawodawca określił zasadę, wedle której kobieta podejmująca obowiązki służbowe z tytułu umowy na zastępstwo nie jest objęta trwałością takiej umowy. W praktyce oznacza to, że umowa o takim charakterze nie zostanie przedłużona do dnia porodu, a w konsekwencji nie otrzyma świadczeń przysługujących jej standardowo w przypadku wykonywania umowy na czas określony. Warto podkreślić również kolejne, ostatni aspekt, w którym umowa o pracę nie musi zostać przedłużona. Jest to zwolnienie z winy pracownika, a dokładniej zwolnienie dyscyplinarne. W takim przypadku nawet kobiecie ciężarnej nie przysługuje tzw. ochrona trwałości umowy.

Umowa na czas określony zostanie automatycznie przedłużona w przypadku, w którym zostałaby rozwiązana po upływie 3. miesiąca ciąży kobiety ciężarnej. Najważniejsze jest w tym momencie przekazanie pracodawcy dokumentu, zaświadczenia o ciąży wydanego przez lekarza prowadzącego.

Warto pamiętać również o prawach kobiet w ciąży, które nie powinny wykonywać pracy w porze nocnej nawet jeżeli związane jest to z przesunięciem pracownicy na inne stanowisko pracy. Nie dotyczy to jednak sytuacji, w których rozwiązanie umowy nastąpiły bez winy pracodawcy, a związek zawodowy wyraziły na to zgodę. Jest to jeden z dwóch precedensów. Drugi mówi o tym, że w przypadku ogłoszenia upadłości pracodawcy lub likwidacji zakładu pracy istnieje możliwość wypowiedzenia umowy o pracę ciężarnej pracownicy.

Istotny jest również fakt, że w przypadku kiedy ciężarna kobieta jest w okresie wypowiedzenia, jej umowa wciąż musi zostać przedłużona do dnia porodu. Kodeks pracy zapewnia bardzo szeroką ochronę. Przepisy wciąż ewoluują. Wynika to m.in. z faktu, że społeczeństwo polskie nieustannie, od kilkunastu lat, starzeje się. Prawodawca stara się zapobiec temu procesowi. Z drugiej strony warto zauważyć, że nie istnieje żaden sposób na obejście przez pracodawcę przepisów, co nie jest wobec tworzonego prawa powszechne. Nie znajdujemy luk prawnych, które mogłyby zostać wykorzystane przeciwko kobiecie ciężarnej. Czyli jednak prawo idealne istnieje. Prawo idealne dla pracownika. Ale czy dla pracodawcy również? Wydaje się, że kobieta ciężarna ma znacznie więcej przywilejów niż zatrudniający ją pracodawca. O przyczynach tego stanu rzeczy pisaliśmy na wstępie. Pytanie – czy słusznie?